Praca w Niemczech – jak bronić się przed wypowiedzeniem ze strony niemieckiego pracodawcy?

W międzyczasie wielu Polaków z uwagi na to, że pozwolenie na pracę nie jest już więcej potrzebne pracuje w Niemczech u niemieckich pracodawców. W przypadku umów o pracę w Niemczech obowiązuje przeważnie prawo niemieckie. Umowy o pracę, nawet w przypadku polskich pracowników, mówiących bardzo słabo w języku niemieckim, nie muszą zostać przetłumaczone na język polski, nie jest to konieczne. Osoba, która zawiera i podpisuje taką umowę, mimo że nie rozumie jej treści, nie może później powoływać się na to, że słabo mówi w języku niemieckim. Z tego też względu polski pracownik powinien przeczytać dokładnie umowę o pracę i jeśli jej nie rozumie, to powinien zlecić jej przetłumaczenie.

Uwaga: terminy zawite w umowach o pracę

W niemieckich umowach o pracę zawarte są często tzw. klauzule wyłączające. Znajduje się tam takie uregulowanie, że w przeciągu określonego czasu, najczęściej trzech miesięcy wszystkie roszczenia ze stosunku pracy wygasają, jeżeli nie zostaną dochodzone pisemnie w stosunku do strony przeciwnej. Czasami istnieje jeszcze drugi poziom tych klauzul i wg. nich wszystkie roszczenia muszą zostać dochodzone przed sądem, w przeciwnym razie wygasają. W umowach o pracę jeżeli nie znajdują zastosowania układy zbiorowe pracy terminy te muszą wynosić minimalnie trzy miesiące.

Jeśli ma zastosowanie do stosunku pracy układ zbiorowy pracy, ma to na przykład miejsce w pracach tymczasowych, na budowie itp. to obowiązują klauzule wyłączające zawarte w tych układach zbiorowych, które są krótsze. W takich pracach tymczasowych możliwe są miesięczne terminy.

Jeśli ten termin zostanie przegapiony przez pracownika i jego roszczenie nie zostaną dochodzone w odpowiednim czasie, to wygasają. Problematyczne jest to przede wszystkim w przypadku roszczenia o nadgodziny i o wynagrodzenie. Polscy pracownicy często zbyt długo czekają.

Wypowiedzenie – co teraz?

Jeśli stosunek pracy zostaje zakończony, to nie ma sensu pozasądownie prowadzić z pracodawcą negocjacji. Jedyną możliwością, żeby wyjaśnić sprawę jest złożenie przez pracownika w sądzie pracy tzw. pozew o ochronę przed wypowiedzeniem. Jeśli to nie będzie miało miejsca to wypowiedzenie będzie skuteczne (§7 ustawy o ochronie przed wypowiedzeniem). Z tego też względu jeśli pracownik chce bronić się przeciwko nadzwyczajnemu jak również normalnemu wypowiedzeniu to musi wnieść pozew o ochronę przed wypowiedzeniem do sądu pracy.

Trzytygodniowy termin wg. ustawy o ochronie przed wypowiedzeniem

Pozew o ochronę przed wypowiedzeniem musi zostać wniesiony w przeciągu trzech tygodni od doręczenia wypowiedzenia przez pracownika do sądu pracy. Doręczenie oznacza moment, w którym pracownik otrzymał pisemne wypowiedzenie. Jeśli ten 3/ tygodniowy termin zostanie przegapiony, to praktycznie jest niemożliwe, niezależnie od możliwości późniejszego dopuszczenia pozwu o ochronę przed wypowiedzeniem, działanie przeciwko wypowiedzeniu.

Pozew o ochronę przed wypowiedzeniem – dlaczego?

Nastepnym problemem jest to, że wielu polskich pracowników nie zna niemieckich regulacji w prawie pracy. W Niemczech jest tak, że pracodawca może przepisowo, często bez większych przeszkód przy zatrudnieniu do sześciu miesięcy bez problemu wypowiedzieć umowę o pracy. Chyba, że mamy do czynienia z tzw. specjalną ochroną przed wypowiedzeniem, jak np. u kobiet ciężarnych.

Po upływie sześciu miesięcy jest pracodawcy często ciężej. Od czasu zatrudnienia powyżej sześciu miesięcy i jeśli w zakładzie pracuje w pełnym wymiarze więcej niż 10 pracowników obowiązuje ustawa o ochronie przed wypowiedzeniem. Na podstawie ustawy o ochronie przed wypowiedzeniem istnieją tylko trzy możliwości wypowiedzenia umowy przez pracodawcę. Z powodów uwarunkowanych zachowaniem, osobą bądź zakładu pracy. Wszystkie trzy możliwości wypowiedzenia są dla pracodawcy bardzo trudne do udowodnienia w procesie o ochronę przed wypowiedzeniem i pracodawca w czasie procesu musi udowodnić, że mamy do czynienia z jedym z tych trzech powodów. Jak już powiedziałem, jest to problematyczne.

Często takie sprawy w sądzie pracy przebiegają następująco:

Pracownik wnosi pozew o ochronę przed wypowiedzeniem. Sąd wyznacza tzw. termin pojednawczy. Wyjaśniony zostaje tam powód wypowiedzenia. Pracodawca często zdaje sobie sprawę, że nie przeforsuje swojego wypowiedzenia, względnie, że będzie go to kosztowało dużo wysiłku, żeby udowodnić wypowiedzenie. Z tego też względu dochodzi do porozumienia i do wypłaty odszkodowania.

Najczęściej spotykaną formę odszkodowania, co uznam za ogólny punkt odniesienia, oblicza się na podstawie pełnego przepracowanego roku i wynosi połowę średniego miesięcznego wynagrodzenia brutto.

Ważne jest, że w wielu przypadkach nie istnieje roszczenie o odszkodowanie, lecz jest to sprawa, która wychodzi w trakcie rozprawy. Pozew o ochronę przed wypowiedzeniem opłaca się rownież wnieść w przypadku, gdy pracownik nie chce dłużej pracować u pracodawcy (jest to normalny przypadek w procesie o wypowiedzenie). Wtedy można się przekonać, czy pracodawca wówczas wypłaci odszkodowanie.

Szanse na pozytywne rozpatrzenie takiego postępowania winien ocenić niemiecki prawnik. Możliwa jest pomoc w pokryciu kosztów procesu również dla obywateli polskich.

Rechtsanwalt- prawnik niemiecki  – Andreas Martin, Stettin – Berlin- Löcknitz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: